"Bezpieczeństwo ubezpieczeń"
Małgorzata Dygas, komentuje Monika Kaczorek - Partner Mazars
27/04/2009
Gazeta Bankowa z dnia 27 kwietnia 2009
Fragmenty artykułu
Po osiągnięciu, 26 marca br., nieformalnego porozumienia pomiędzy Parlamentem Europejskim i Radą w sprawie Dyrektywy Ramowej Solvency II, Komitet Stałych Przedstawicieli zatwierdził l kwietnia tekst dyrektywy. Parlament podda ją głosowaniu podczas posiedzenia plenarnego, które odbędzie się pod koniec kwietnia, a formalne przyjęcie dyrektywy mogłoby nastąpić 5 maja br. Dyrektywa Solvency II (patrz tabela - III filary dyrektywy) ma zawierać uniwersalne rozwiązania i będzie dotyczyć wszystkich firm ubezpieczeniowych prowadzących działalność na terenie UE. Dyrektywa jest wzorowana na Bazylei II, która określa zasady wypłacalności dla banków oraz formy nadzoru.
Proponowane w dyrektywie rozwiązania są traktowane jako model integracji całego sektora finansowego UE (nie tylko ubezpieczeń). Ponieważ grupy ubezpieczeniowe są częścią konglomeratów, które prowadzą wszelką działalność finansową, istnieje możliwość przerzucenia np. schematu konsolidacyjnego na pozostałe sektory rynku finansowego. Projekt dyrektywy zakłada również zaangażowanie w tego typu rozwiązania krajów trzecich, które nie są członkami Unii Europejskiej (...).
Monika Kaczorek
partner firmy MAZARS
- W ostatnim czasie obserwujemy znaczący wzrost zainteresowania polskich zakładów ubezpieczeń dyrektywą Solvency II. Zainteresowanie to przejawia się nie tylko w odniesieniu do filaru pierwszego (patrz tabela) będącego transpozycją ścisłych reguł dotyczących wymagań wypłacalności. Równie ważnym obszarem zainteresowań jest filar drugi dotyczący organizacji kontroli wewnętrznej. Warto pamiętać, że Solvency II n/e jest projektem opartym tylko i wyłącznie na modelach aktuarialnych. Produktem końcowym nie są suche liczby charakteryzujące poziom ostrożności, czy apetyt na ryzyko poszczególnych zakła­dów. Szeroko pojęta „wypłacalność" kładzie szczególny nacisk na wymagania jakościowe i nadzór, istotne komponenty drugiego filara. Tak zdefiniowane podejście wymaga kompleksowego wdrożenia, w którym ważnym procesem jest właściwe zarządzanie. Odniesienie pełni sukcesu wymusza interdyscyplinarne podejście, bowiem zaangażowanymi w projekt powinny być wszystkie najważniejsze działy zakładu ubezpieczeń.
Architektura projektu podkreśla szczególną rolę zarządzających w koordynacji prac poszczególnych komórek. Jednostki, które zastosują okrojone podejście polegające na wyeksponowaniu tylko aktuarialnej strony Solvency II nie odniosą pełnego sukcesu.
Zakłady ubezpieczeń będące częścią międzynarodowych grup kapitałowych z pewnością będą mogły korzystać z bogatego doświadczenia swoich spólek-matek. Nie bez znaczenia jest to, że jednostki te będą mogły na bieżąco i równolegle korzystać z doświadczeń we wprowadzaniu projektu w kilku krajach europejskich. Już na początku stworzy im to dużą przewagę w porównaniu do rodzimych zakładów ubezpieczeń, chociażby w kwestii katalogowania poszczególnych rodzajów błędów i anomalii oraz mapowania ryzyk.
Jednym z celów projektu Solvency jest optymalizacja wypłacalności zakładów ubezpieczeń. Organizacje, które osiągną sukces w tym zakresie będą w stanie wyjść z bardziej konkurencyjną ofertą produktową. Korzyści odniosą również ubezpieczeni. Dzięki standaryzacji wymogów dotyczących podejścia do zarządzania ryzykiem, wprowadzenia lepszego ładu korporacyjnego oraz lepszej komunikacji zewnętrznej, w tym pomiędzy zakładami ubezpieczeń a organem nadzoru, zmniejszy się ryzyko utraty wypłacalności.